Park Lubomirskich w Przemyślu
Park Lubomirskich w przemyskiej dzielnicy Bakończyce to siedem hektarów zieleni wokół dziewiętnastowiecznego pałacu, które po niedawnej rewitalizacji stały się jednym z przyjemniejszych miejsc na spacer w mieście. Nie trzeba być studentem pobliskiej uczelni, żeby skorzystać z alejek, ławek i widoku na staw z okrągłą wyspą pośrodku. Park jest otwarty dla wszystkich i rzeczywiście widać tu różne grupy – od rodzin z małymi dziećmi po joggingowiczów i emerytów dokarmiających kaczki.
Miejsce ma swój klimat. Z jednej strony historia i zabytkowa architektura, z drugiej całkiem współczesna przestrzeń do odpoczynku, gdzie odbywają się koncerty i plenery rzeźbiarskie.
- piękne alejki wśród starych drzew
- staw z kaczami do dokarmiania
- rzeźby z plenerów artystycznych
- idealne miejsce na piknik
- historyczna architektura pałacu
Historia pałacu i parku w Bakończycach
Zespół pałacowo-parkowy powstał w latach 1885-1887 z inicjatywy księcia Hieronima Adama Lubomirskiego. Pałac zaprojektowano w stylu eklektycznym, łącząc elementy neobarokowe, neogotyckie i neoromańskie – typowe dla tamtej epoki połączenie różnych stylów, które miało pokazać bogactwo i wykształcenie właściciela. Przy rezydencji funkcjonował też folwark i browar.
Zachowała się do dziś kordegarda, czyli brama wjazdowa, do której prowadzi aleja kasztanowa. To jeden z tych elementów, które nadają parkowi charakteru – stare kasztany tworzą naturalny tunel, szczególnie efektowny wiosną podczas kwitnienia i jesienią, gdy liście zmieniają barwy.
Prostokątny staw z okrągłą wyspą pośrodku to charakterystyczny element układu parkowego z XIX wieku. Taki projekt nie był przypadkowy – geometryczne formy miały podkreślać panowanie człowieka nad naturą, co było modne w arystokratycznych rezydencjach tamtego okresu.
Dziś w pałacu mieści się Państwowa Akademia Nauk Stosowanych, a park stanowi zielone serce kampusu. Nie oznacza to jednak, że jest to teren zamknięty – wręcz przeciwnie, uczelnia dba o to, by przestrzeń była dostępna dla mieszkańców miasta.
Co można zobaczyć w parku
Siedem hektarów to sporo miejsca na spacer, ale park ma kameralny charakter. Alejki prowadzą wokół stawu, przez zadrzewione części i otwarte polany. Po ostatniej rewitalizacji uporządkowano ścieżki, odświeżono zieleń i dodano elementy małej architektury – ławki, kosze, oświetlenie.
Staw z wyspą to naturalny punkt centralny. Można tu spotkać kaczki, które chętnie przyjmują poczęstunek od spacerowiczów. Wokół tafli wody rosną stare drzewa – klony, dęby, lipy, kasztany. Wiosną pojawia się dywan z wczesnych kwiatów: żółte złocie, fioletowe fiołki, liliowe kokorycze, niebieskie cebulice i białe zawilce. To dobry moment na wizytę, jeśli ktoś lubi przyrodę.
W parku znajdują się też rzeźby – efekt plenerów artystycznych organizowanych przez uczelnię. Przy niektórych chętnie fotografują się odwiedzający. To nie są wielkie dzieła sztuki, ale dodają przestrzeni współczesnego charakteru i stanowią ciekawy kontrast wobec historycznej architektury pałacu.
Park po rewitalizacji – co się zmieniło
Modernizacja zakończona w 2025 roku wyraźnie podniosła standard miejsca. Wprowadzono nowe tablice informacyjne – po polsku i angielsku – które ułatwiają orientację i opowiadają o historii parku oraz jego znaczeniu dla Przemyśla. Na tablicach jest też aktualny regulamin korzystania z terenu.
Zadbano o dostępność dla osób z różnymi potrzebami. Alejki są równe i wygodne do spacerowania, można tu przyjść z wózkiem dziecięcym czy na wózku inwalidzkim bez większych problemów.
Ciekawym elementem są łąki kwietne założone na obrzeżach parku. To miejsca pozostawione naturze – dla pszczół, motyli, drobnych ssaków i ptaków. Nie wygląda to może tak schludnie jak przystrzyżony trawnik, ale ma sens ekologiczny i edukacyjny. Dla dzieci to okazja, żeby zobaczyć owady w naturalnym środowisku.
Zarządcy parku świadomie pozostawiają pnie ściętych drzew, które stają się miejscem życia dla małych ssaków, płazów, gadów i ptaków. To kompromis między bezpieczeństwem odwiedzających a zachowaniem walorów przyrodniczych.
Dla kogo jest to miejsce
Park działa na wielu poziomach. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń do bezpiecznej zabawy – można biegać po trawnikach, obserwować kaczki, zbierać kasztany jesienią. Jeden z lokalnych portali opisywał historię trzylatka, który po pierwszej wizycie błagał rodziców, żeby wrócili tu następnego dnia.
Studenci i pracownicy uczelni traktują park jako miejsce odpoczynku między zajęciami. W ciepłe dni widać tu grupy na ławkach z książkami albo laptopami. Miłośnicy joggingu mają wygodne alejki do biegania, a seniorzy chętnie korzystają z ławek przy stawie.
To też miejsce wydarzeń kulturalnych. Organizowany tu Dzień Nauki stał się już kultową imprezą uczelnianą, odbywają się koncerty i wspomniane plenery rzeźbiarskie. Warto sprawdzić kalendarz wydarzeń uczelni, jeśli ktoś planuje wizytę i chce trafić na coś ciekawego.
Przemyśl poza centrum – Bakończyce warte uwagi
Park znajduje się na obrzeżach miasta, w dzielnicy Bakończyce. To dawna osobna miejscowość o bogatej historii, dziś włączona do Przemyśla. Nie leży więc w ścisłym centrum przy rynku czy katedrze, ale to akurat zaletą – można uciec od turystycznego zgiełku i zobaczyć inne oblicze miasta.
Wokół parku zachował się zabytkowy krajobraz. Widać tu, jak wyglądały arystokratyczne rezydencje na przedmieściach większych miast – pałac, folwark, park krajobrazowy. To dobry punkt programu dla tych, którzy mają więcej niż jeden dzień na zwiedzanie Przemyśla i chcą zobaczyć coś poza fortami i starówką.
Praktyczne informacje dla odwiedzających
Park Lubomirskich znajduje się przy ulicy Książąt Lubomirskich 6 w Przemyślu. Jest otwarty codziennie i bezpłatny – nie ma bramek ani opłat za wstęp. To publiczna przestrzeń dostępna dla wszystkich przez cały rok.
Dojazd samochodem nie stanowi problemu – w okolicy jest parking uczelni, z którego można skorzystać. Jeśli ktoś porusza się komunikacją miejską, warto sprawdzić aktualne rozkłady autobusów jadących w kierunku Bakończyc. Z centrum Przemyśla to około 3-4 kilometry.
Na spacer warto zarezerwować godzinę, może półtorej, jeśli chce się spokojnie obejść cały teren i usiąść przy stawie. To nie jest wielka atrakcja na pół dnia, raczej przyjemne uzupełnienie programu zwiedzania miasta. Można połączyć wizytę z innymi punktami w tej części Przemyśla.
Najlepsze pory na wizytę to wiosna, gdy kwitną wczesne kwiaty i kasztanowce w alei, oraz jesień z kolorowymi liśćmi. Latem jest tu zielono i można skorzystać z cienia starych drzew. Zimą park jest otwarty, ale oczywiście mniej atrakcyjny – chyba że ktoś lubi spacery po śniegu w cichym otoczeniu.
Warto zabrać coś dla kaczek, jeśli ktoś ma ochotę je nakarmić, choć oczywiście należy to robić odpowiedzialnie – nie dawać pieczywa, lepiej specjalną karmę lub pokrojone warzywa. Na terenie są tablice z regulaminem, który warto przeczytać przed wizytą.
Park ma charakter spokojny, nie ma tu placu zabaw ani typowych atrakcji rozrywkowych. To miejsce na spacer, odpoczynek, kontakt z naturą i historią. Jeśli ktoś szuka intensywnych wrażeń, lepiej wybrać się gdzie indziej. Ale dla tych, którzy cenią ciszę, zieleń i możliwość oddechu od miejskiego zgiełku, Park Lubomirskich to dobra propozycja.
